Piątek, 25 kwietnia 2008
| Km: | 9.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bradford (praca)
Czwartek, 24 kwietnia 2008Kategoria 1) ... < 50
| Km: | 42.69 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:07 | km/h: | 20.17 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bradford (praca) - Thornton - Denholme - Oxenhope - Haworth - Oakworth - Keighley - Bingley
Dzisiaj identyczna trasa jak wczoraj po to by zmierzyc odleglosc, gdyz wczoraj przypadkowo wykasowalem dane z licznika a GPSa nie wzialem.
Pierwszy raz dzisiaj "na krotko" i troche mi sie zmarzlo - jednak to jeszcze nie lato ;) W koncowej fazie jazdy sloneczko ladnie przygrzewalo ale na poczatku niezle wialo i generalnie pochmurno. Jechalo mi sie dobrze mimo wielu podjazdow, czuje ze forma powoli juz wraca a w Szkocji eksploduje :) Powoli zaczynam stale treningi czyli w tygodniu po pracy codziennie (poza wtorkami i piatkami) okolo 40 km po gorkach czyli trening silowy a w weekendy dluzsze trasy ale bardziej plaskie czyli wtrzymalosciowy. W Szkocji bede chcial wykrecac po 100 km dziennie wiec trzeba sie sprezac z forma :)
A ponizej dane z wycieczki:


A ten screen specjalnie dla ememka :)

Dzisiaj identyczna trasa jak wczoraj po to by zmierzyc odleglosc, gdyz wczoraj przypadkowo wykasowalem dane z licznika a GPSa nie wzialem.
Pierwszy raz dzisiaj "na krotko" i troche mi sie zmarzlo - jednak to jeszcze nie lato ;) W koncowej fazie jazdy sloneczko ladnie przygrzewalo ale na poczatku niezle wialo i generalnie pochmurno. Jechalo mi sie dobrze mimo wielu podjazdow, czuje ze forma powoli juz wraca a w Szkocji eksploduje :) Powoli zaczynam stale treningi czyli w tygodniu po pracy codziennie (poza wtorkami i piatkami) okolo 40 km po gorkach czyli trening silowy a w weekendy dluzsze trasy ale bardziej plaskie czyli wtrzymalosciowy. W Szkocji bede chcial wykrecac po 100 km dziennie wiec trzeba sie sprezac z forma :)
A ponizej dane z wycieczki:


A ten screen specjalnie dla ememka :)

Shipley - Bradford (praca)
Środa, 23 kwietnia 2008Kategoria 1) ... < 50
| Km: | 42.69 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:07 | km/h: | 20.17 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bradford (praca) - Thornton - Denholme - Oxenhope - Haworth - Oakworth - Keighley - Bingley
Wreszcie jakas znosna aura czyli powyzej 10 stopni oraz bezchmurne niebo :) Dlatego tez po pracy zamiast do domu wybralem sie na przejazdzke po znajomych gorkach, bylo duzo wzniesien i ostrych zjazdow. Na jednym z nich niewiele brakowalo a zaliczylbym czolowe zderzenie z jakims kretynem z naprzeciwka, ktory skrecal wprost na mnie, chyba mnie nie zauwazyl. Na szczescie dzieki szybkosci, opanowaniu i ogolnej sprawnosci minalem drania milimetry przed maska. Zatrzymalem sie chwile potem i myslalem ze sie wroce i nakopie gosciowi do d... ale ostatecznie skonczylo sie na wiazance ktorej chyba i tak nie zrozumial bo byla po polsku :) W ogole dziwny dzien - jadac rano do pracy na jednym ze skrzyzowan, na chodniku lezalo auto kopytami do gory. Karetki juz nie bylo, ostala sie jeno policja, ale nie wygladalo to za ciekawie.
Wniosek niestety jest jeden, trzeba uwazac i trzymac sie zasady Ograniczonego Zaufania - to podstawa przetrwania nas - rowerzystow w zderzeniu z brutalna rzeczywistoscia...
Niestety zapomnialem mojego GPSa a stacjonarny przypadkowo wylaczylem bedac juz w domu wiec nie mam dokladnych danych, dlatego tez jutro jade ta sama trasa coby zbadac odleglosc :)
EDIT: 24.04.08, 22:35
Dane zaktualizowane
Wreszcie jakas znosna aura czyli powyzej 10 stopni oraz bezchmurne niebo :) Dlatego tez po pracy zamiast do domu wybralem sie na przejazdzke po znajomych gorkach, bylo duzo wzniesien i ostrych zjazdow. Na jednym z nich niewiele brakowalo a zaliczylbym czolowe zderzenie z jakims kretynem z naprzeciwka, ktory skrecal wprost na mnie, chyba mnie nie zauwazyl. Na szczescie dzieki szybkosci, opanowaniu i ogolnej sprawnosci minalem drania milimetry przed maska. Zatrzymalem sie chwile potem i myslalem ze sie wroce i nakopie gosciowi do d... ale ostatecznie skonczylo sie na wiazance ktorej chyba i tak nie zrozumial bo byla po polsku :) W ogole dziwny dzien - jadac rano do pracy na jednym ze skrzyzowan, na chodniku lezalo auto kopytami do gory. Karetki juz nie bylo, ostala sie jeno policja, ale nie wygladalo to za ciekawie.
Wniosek niestety jest jeden, trzeba uwazac i trzymac sie zasady Ograniczonego Zaufania - to podstawa przetrwania nas - rowerzystow w zderzeniu z brutalna rzeczywistoscia...
Niestety zapomnialem mojego GPSa a stacjonarny przypadkowo wylaczylem bedac juz w domu wiec nie mam dokladnych danych, dlatego tez jutro jade ta sama trasa coby zbadac odleglosc :)
EDIT: 24.04.08, 22:35
Dane zaktualizowane
Wtorek, 22 kwietnia 2008
| Km: | 13.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Poniedziałek, 21 kwietnia 2008
| Km: | 9.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bingley - East Morton
Niedziela, 20 kwietnia 2008Kategoria 2) 50 - 100
| Km: | 54.06 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 21.06 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bingley - East Morton - Silsden - Ilkley - Askwith - Otley - Guiseley - Shipley
Dzis niewiele cieplej niz wczoraj, ale przynajmniej tak nie wialo. Niestety za to kapusniaczek towarzyszyl mi przez czesc trasy.

Dzis niewiele cieplej niz wczoraj, ale przynajmniej tak nie wialo. Niestety za to kapusniaczek towarzyszyl mi przez czesc trasy.

Shipley - York - Shipley
Sobota, 19 kwietnia 2008Kategoria 3) 100 - 150
| Km: | 113.51 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:53 | km/h: | 23.24 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - York - Shipley
Ech, ta zima cos nie chce odejsc tej wiosny :/ Tak zimno w kwietniu to prostu jakies nieporozumienie. I tak jest od 2 miesiecy. Ciagle pada, wieje i generalnie aura do zyci ;p Wiem, ze to mnie nie usprawiedliwia iz dopiero po miesiacu wybralem sie na dluzsza przejazdzke, ale codziennie jezdze do pracy i po prostu sie odechciewa. Bo jak traktowac 6 stopni pod koniec kwietnia? Juz myslalem, ze angielski klimat jest lagodniejszy od polskiego, ale chyba sie przeliczylem. No to czas sie wyprowadzic na Antypody, hehe



Dla jasnosci - wykres niebieski wskazuje predkosc, a zielony - wysokosc npm.

A tutaj przekrój trasy z Garmina HCx Vista
Ech, ta zima cos nie chce odejsc tej wiosny :/ Tak zimno w kwietniu to prostu jakies nieporozumienie. I tak jest od 2 miesiecy. Ciagle pada, wieje i generalnie aura do zyci ;p Wiem, ze to mnie nie usprawiedliwia iz dopiero po miesiacu wybralem sie na dluzsza przejazdzke, ale codziennie jezdze do pracy i po prostu sie odechciewa. Bo jak traktowac 6 stopni pod koniec kwietnia? Juz myslalem, ze angielski klimat jest lagodniejszy od polskiego, ale chyba sie przeliczylem. No to czas sie wyprowadzic na Antypody, hehe



Dla jasnosci - wykres niebieski wskazuje predkosc, a zielony - wysokosc npm.

A tutaj przekrój trasy z Garmina HCx Vista
Piątek, 18 kwietnia 2008
| Km: | 9.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Czwartek, 17 kwietnia 2008
| Km: | 9.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Środa, 16 kwietnia 2008
| Km: | 9.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||







