Madrit
Poniedziałek, 8 września 2008Kategoria Spain - 2008
| Km: | 0.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Madrit:
Niedziela, 7 września 2008Kategoria Spain - 2008
| Km: | 0.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
A Coruña, Lugo, Astorga
Sobota, 6 września 2008Kategoria Spain - 2008
| Km: | 0.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
A Coruña:



LUGO
- miasto w północno-zachodniej Hiszpanii, w regionie Galicia, nad rzeką Miño, ośrodek administracyjny prowincji Lugo. Około 87 tys. mieszkańców. Ośrodek handlowy rejonu rolniczego. Przemysł spożywczy, skórzany, włókienniczy, węzeł drogowy.
Historia
* Pomiędzy 26 a 12 p.n.e. założone przez Paulo Fabio Máximo, dowódcę legionu w okresie panowania cesarza Oktawiana Augusta, w celu umocnienie panowania rzymskiego w północnej części półwyspu Iberyjskiego. Osada ku czci panującego cesarza została nazwana Lucus Augusti;
* 1129 - rozpoczęto budowę Katedry św. Marii (hiszp. Catedral de Santa María de Lugo);
Zabytki
* mury obronne z czasów rzymskich
* zabytkowe centrum miasta
* romańska katedra S. Froilano







ASTORGA
- jest hiszpańskim miastem położonym w prowicji León, 868 m n.p.m. 12,2 tys. mieszkańców (2004). Miasto położone jest na pielgrzymim szlaku do Santiago de Compostela. Słynie z wyrobów czekoladowych.
Corrida - w kazdym wiekszym miescie w Hiszpanii musi byc oczywiscie corrida, nie inaczej jest w Astorga

Palacio de Gaudi









Jose Luis, Ania i ja :)




LUGO
- miasto w północno-zachodniej Hiszpanii, w regionie Galicia, nad rzeką Miño, ośrodek administracyjny prowincji Lugo. Około 87 tys. mieszkańców. Ośrodek handlowy rejonu rolniczego. Przemysł spożywczy, skórzany, włókienniczy, węzeł drogowy.
Historia
* Pomiędzy 26 a 12 p.n.e. założone przez Paulo Fabio Máximo, dowódcę legionu w okresie panowania cesarza Oktawiana Augusta, w celu umocnienie panowania rzymskiego w północnej części półwyspu Iberyjskiego. Osada ku czci panującego cesarza została nazwana Lucus Augusti;
* 1129 - rozpoczęto budowę Katedry św. Marii (hiszp. Catedral de Santa María de Lugo);
Zabytki
* mury obronne z czasów rzymskich
* zabytkowe centrum miasta
* romańska katedra S. Froilano







ASTORGA
- jest hiszpańskim miastem położonym w prowicji León, 868 m n.p.m. 12,2 tys. mieszkańców (2004). Miasto położone jest na pielgrzymim szlaku do Santiago de Compostela. Słynie z wyrobów czekoladowych.
Corrida - w kazdym wiekszym miescie w Hiszpanii musi byc oczywiscie corrida, nie inaczej jest w Astorga

Palacio de Gaudi









Jose Luis, Ania i ja :)

A Coruña
Piątek, 5 września 2008Kategoria Spain - 2008
| Km: | 0.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
tekst z wikipedia:
A Coruña - miasto w północno-zachodniej Hiszpanii (Galicia), nad Oceanem Atlantyckim; ośrodek administracyjny prowincji A Coruña; 244 tys. mieszkańców (2007).
Gospodarka: Duży port handlowy i rybacki. Dobrze rozwinięty przemysł ciężki, hutnictwo żelaza i aluminium. Ponadto przemysł stoczniowy, chemiczny, przetwórstwa spożywczego, m.in. rybny, tytoniowy.
Historia: Pierwsze ślady osadnictwa w rejonie miasta pochodzą z czasów przed rzymskich i umiejscawione są w rejonie ulic de Coruña i de Ferrol. Wojska Juliusza Cezara dotarły tu około 62 p.n.e. i nazwały osadę Brigantium. Rozkwit miasta nastapił w II wieku, kiedy została zbudowana latarnia morska zwana Wieżą Herkulesa.
Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego dostało sie pod wpływy Wizygotów. Inwazja arabska z roku 711 nie pozostawiła śladów w mieście. Około roku 911 król Bermudo II wybudował na przylądku fortece, odbudowywując jednocześnie Wieżę Herkulesa, w celu ochrony przed atakami Wikingów. Miało to zapobiec wyludnianiu sie miasta, którego mieszkańcy masowo przenosili sie do lepiej strzeżonego Betanzos.
Atrakcje turystyczne:
* Wieża Herkulesa, latarnia morska zbudowana w II wieku, przez Rzymian w czasie panowanie cesarza Trajana (chociaż legenda głosi, że wybudował ją Herkules). Przebudowana w XVIII wieku.
* Kolegiata de Santa Maria del Campo, XIII wieczny kosciół katolicki. Dekoracja głównego ołtarza wzorowany jest na Portyku Chwały z katedry w Santiago de Compostela.
* Muzeum Ludzkości (Museo Domus lub Casa del Hombre) pierwsze na swiecie muzeum interaktywne poswięcone w całosci ludzkiemu organizmowi zaprojektowane przez Aratę Isozakiego.





Torre de Hercules - Wieza Herculesa







Deportivo La Coruna


City Hall na Placu Maria Pita





A Coruña - miasto w północno-zachodniej Hiszpanii (Galicia), nad Oceanem Atlantyckim; ośrodek administracyjny prowincji A Coruña; 244 tys. mieszkańców (2007).
Gospodarka: Duży port handlowy i rybacki. Dobrze rozwinięty przemysł ciężki, hutnictwo żelaza i aluminium. Ponadto przemysł stoczniowy, chemiczny, przetwórstwa spożywczego, m.in. rybny, tytoniowy.
Historia: Pierwsze ślady osadnictwa w rejonie miasta pochodzą z czasów przed rzymskich i umiejscawione są w rejonie ulic de Coruña i de Ferrol. Wojska Juliusza Cezara dotarły tu około 62 p.n.e. i nazwały osadę Brigantium. Rozkwit miasta nastapił w II wieku, kiedy została zbudowana latarnia morska zwana Wieżą Herkulesa.
Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego dostało sie pod wpływy Wizygotów. Inwazja arabska z roku 711 nie pozostawiła śladów w mieście. Około roku 911 król Bermudo II wybudował na przylądku fortece, odbudowywując jednocześnie Wieżę Herkulesa, w celu ochrony przed atakami Wikingów. Miało to zapobiec wyludnianiu sie miasta, którego mieszkańcy masowo przenosili sie do lepiej strzeżonego Betanzos.
Atrakcje turystyczne:
* Wieża Herkulesa, latarnia morska zbudowana w II wieku, przez Rzymian w czasie panowanie cesarza Trajana (chociaż legenda głosi, że wybudował ją Herkules). Przebudowana w XVIII wieku.
* Kolegiata de Santa Maria del Campo, XIII wieczny kosciół katolicki. Dekoracja głównego ołtarza wzorowany jest na Portyku Chwały z katedry w Santiago de Compostela.
* Muzeum Ludzkości (Museo Domus lub Casa del Hombre) pierwsze na swiecie muzeum interaktywne poswięcone w całosci ludzkiemu organizmowi zaprojektowane przez Aratę Isozakiego.





Torre de Hercules - Wieza Herculesa







Deportivo La Coruna


City Hall na Placu Maria Pita





Santiago de Compostela
Czwartek, 4 września 2008Kategoria Spain - 2008
| Km: | 0.01 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bradford - Halifax
Środa, 3 września 2008Kategoria 1) ... < 50
| Km: | 34.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 17.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Bradford - Halifax - Queensbury - Bradford - Shipley
Krotka, ale tresciwa wycieczka do znajomych w Halifax. Tresciwa dlatego ze gorki po drodze byly niemale, a po przedwczorajszym maratonie jeszcze nie jestem w pelni "sprawny" i troche sie nasapalem :)
Teraz dluzsza przerwa w pedalowaniu bo od srody 03.09 do poniedzialku 15.09 jestem w Hiszpanii!!!! Ale sie ciesze, jeszcze nigdy tam nie bylem, a w planach sa odwiedziny znajomych Hiszpanow (jak rowniez Hiszpanki :) w takich miastach jak: Santiago de Compostella, La coruna, Pampeluna, Barcelona, Madryt, Valencia i Alicante! Jak sie uda to sprobuje pozyczyc tam jakiegos bike'a i troche popedalowac jak czas pozwoli.
La Viva Espana!
Krotka, ale tresciwa wycieczka do znajomych w Halifax. Tresciwa dlatego ze gorki po drodze byly niemale, a po przedwczorajszym maratonie jeszcze nie jestem w pelni "sprawny" i troche sie nasapalem :)
Teraz dluzsza przerwa w pedalowaniu bo od srody 03.09 do poniedzialku 15.09 jestem w Hiszpanii!!!! Ale sie ciesze, jeszcze nigdy tam nie bylem, a w planach sa odwiedziny znajomych Hiszpanow (jak rowniez Hiszpanki :) w takich miastach jak: Santiago de Compostella, La coruna, Pampeluna, Barcelona, Madryt, Valencia i Alicante! Jak sie uda to sprobuje pozyczyc tam jakiegos bike'a i troche popedalowac jak czas pozwoli.
La Viva Espana!
Personal Best!
Niedziela, 31 sierpnia 2008Kategoria 5) 200 < ...
| Km: | 356.34 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 16:12 | km/h: | 22.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Personal Best!
Dokonalem rzeczy o ktorej mi sie nawet nie snilo. Jak wielkie poklady energii drzemia w czlowieku, wystarczy tylko byc konsekwetnym i uparcie dazyc do celu, a rowniez jak sie okazuje - byc troszeczke spontanicznym ;)
Ale zacznijmy od poczatku. Dzisiaj moim zalozeniem bylo poprawienie mojego dotychczasowego rekordu w ilosci przejechanych kilometrow w ciagu jednego dnia - a wynosil on 209km. Planowalem "wykrecic" okolo 300 km a wyszlo znacznie wiecej. W mojej okolicy jest tylko jedna w miare plaska trasa - w kierunku York. Jednak jest ona oczywiscie krotsza niz zakladane 300 km wiec bylem zmuszony do robienia "petli". Jedno okrazenie ma okolo 80km wiec postanowilem zrobic 3 "petle" a potem jeszcze gdzies pojechac tak by wyszlo okolo 300km. Jednak plan ten zostal zweryfikowany w trakcie jazdy.
Wstalem o 5.30 a w trase wyruszylem godzine pozniej. Zaczalem bardzo ostroznie, wiedzac ile km przede mna. Postanowilem jechac spokojnie i nie forsowac tempa by przypadkiem za wczesnie nie opasc z sil. Bylo w miare cieplo, ale za to bardzo mgliscie co widac na zdjeciach ponizej


Mgla utrzymywala sie kilka godzin i byla troszke uciazliwa, pozniej jednak sie przejasnilo. Do Yorku dojechalem po 2h i 30 min, gdy zazwyczaj odcinek ten pokonuje w 2h 10min. No, ale tak jak wspomnialem wczesniej - nie mialem zamiaru forsowac tempa. Srednia to okolo 21km/h czyli troche wolno. Pierwszy kryzys zlapalem na 80 km i w tym momencie dopadly mnie watpliwosci czy przejade chociazby 2 rundy. Na szczescie kryzys ten minal szybko i jak sie pozniej okazalo - byl on pierwszym i ostatnim. Paradoksalnie im dluzej jechalem tym wieksza mialem srednia, a juz najszybsza na 3 okazeniu, gdy co jakis czas padal deszcz. Na drugim okrazeniu zrobilem sobie dluzsza przerwe (tak ok. 40 min.) na zakupy w Morrisons i doladowanie sie witaminami. Tak wyglada male centrum handlowe w ladnej miejscowosci Wetherby



Rzeka Wharfe oraz most w Wetherby


Byla godzina 15.20 a ja mialem dopiero 165km, wiec do 300 troche jeszcze brakowalo. Wedlug moich wyliczen wynikalo, ze do 22.00 powinienem zdazyc. Po wyjsciu z mini-marketu ze smutkiem zauwazylem ze zaczelo padac, no ale nie majac wyjscia ruszylem w trase. Od tego momentu deszcz z dluzszymi lub krotszymi przerwami towarzyszyl mi do konca wycieczki.
Tak wygladala szosa:

A tak moja kierownica :)

Gdy szczesliwie ukonczylem 3 runde byla godz 20.00 a licznik wskazywal 255km, wtedy to przystanalem pod zadaszeniem na stacji benzynowej i mimo ze padal deszcz podjalem spontaniczna decyzje - jade 4 runde! Czyli dodatkowo 80km. Czulem ze dam rade bo nogi same mnie niosly. Nie przepadam za jazda w ciemnosciach i do tego w deszczu ale nie bylo tak zle. Mialem dobra lampke diodowa z przodu, ktora swietnie oswietlala mi droge a z tylu oczywiscie kolejna lampke. Momentami nachodzila mnie mysl, aby pojechac jeszcze 5 okrazenie ale ostatecznie skapitulowalem. Czulem, ze jednak nie dam rady, ale ostatecznie wynik, ktory osiagnalem bardzo mnie zadowolil i usatysfakcjonowal. 356km wyglada nieco lepiej niz 209 ;)
I na koniec troche prywaty. Ten moj maly rekordzik dedykuje rodzicom, ktorzy wiem, ze dostaja palpitacji serca, gdy slysza o moich pomyslach i wyczynach. Nie martwcie sie, ja sobie doskonale daje rade :)
Pozdrawiam wszystkich, ktorzy przebrneli przez ten opis i zapraszam do komentarzy
PS. A teraz troche statystyk:

Moving time w rzeczywistosci mialem o pol h krotszy i srednia predkosc 22.1km/h. Nie wiem czemu na wykresie wykazalo wiecej



Ascent - pod gorke
Descent - z gorki
Flat - po plaskim


Trasa:
Shipley - Otley - POOL - YORK(1) - Weatherby - POOL - YORK(2) - Weatherby - POOL - YORK(3) - Weatherby - POOL - YORK(4) - Weatherby - POOL - Otley - Shipley
Dokonalem rzeczy o ktorej mi sie nawet nie snilo. Jak wielkie poklady energii drzemia w czlowieku, wystarczy tylko byc konsekwetnym i uparcie dazyc do celu, a rowniez jak sie okazuje - byc troszeczke spontanicznym ;)
Ale zacznijmy od poczatku. Dzisiaj moim zalozeniem bylo poprawienie mojego dotychczasowego rekordu w ilosci przejechanych kilometrow w ciagu jednego dnia - a wynosil on 209km. Planowalem "wykrecic" okolo 300 km a wyszlo znacznie wiecej. W mojej okolicy jest tylko jedna w miare plaska trasa - w kierunku York. Jednak jest ona oczywiscie krotsza niz zakladane 300 km wiec bylem zmuszony do robienia "petli". Jedno okrazenie ma okolo 80km wiec postanowilem zrobic 3 "petle" a potem jeszcze gdzies pojechac tak by wyszlo okolo 300km. Jednak plan ten zostal zweryfikowany w trakcie jazdy.
Wstalem o 5.30 a w trase wyruszylem godzine pozniej. Zaczalem bardzo ostroznie, wiedzac ile km przede mna. Postanowilem jechac spokojnie i nie forsowac tempa by przypadkiem za wczesnie nie opasc z sil. Bylo w miare cieplo, ale za to bardzo mgliscie co widac na zdjeciach ponizej


Mgla utrzymywala sie kilka godzin i byla troszke uciazliwa, pozniej jednak sie przejasnilo. Do Yorku dojechalem po 2h i 30 min, gdy zazwyczaj odcinek ten pokonuje w 2h 10min. No, ale tak jak wspomnialem wczesniej - nie mialem zamiaru forsowac tempa. Srednia to okolo 21km/h czyli troche wolno. Pierwszy kryzys zlapalem na 80 km i w tym momencie dopadly mnie watpliwosci czy przejade chociazby 2 rundy. Na szczescie kryzys ten minal szybko i jak sie pozniej okazalo - byl on pierwszym i ostatnim. Paradoksalnie im dluzej jechalem tym wieksza mialem srednia, a juz najszybsza na 3 okazeniu, gdy co jakis czas padal deszcz. Na drugim okrazeniu zrobilem sobie dluzsza przerwe (tak ok. 40 min.) na zakupy w Morrisons i doladowanie sie witaminami. Tak wyglada male centrum handlowe w ladnej miejscowosci Wetherby



Rzeka Wharfe oraz most w Wetherby


Byla godzina 15.20 a ja mialem dopiero 165km, wiec do 300 troche jeszcze brakowalo. Wedlug moich wyliczen wynikalo, ze do 22.00 powinienem zdazyc. Po wyjsciu z mini-marketu ze smutkiem zauwazylem ze zaczelo padac, no ale nie majac wyjscia ruszylem w trase. Od tego momentu deszcz z dluzszymi lub krotszymi przerwami towarzyszyl mi do konca wycieczki.
Tak wygladala szosa:

A tak moja kierownica :)

Gdy szczesliwie ukonczylem 3 runde byla godz 20.00 a licznik wskazywal 255km, wtedy to przystanalem pod zadaszeniem na stacji benzynowej i mimo ze padal deszcz podjalem spontaniczna decyzje - jade 4 runde! Czyli dodatkowo 80km. Czulem ze dam rade bo nogi same mnie niosly. Nie przepadam za jazda w ciemnosciach i do tego w deszczu ale nie bylo tak zle. Mialem dobra lampke diodowa z przodu, ktora swietnie oswietlala mi droge a z tylu oczywiscie kolejna lampke. Momentami nachodzila mnie mysl, aby pojechac jeszcze 5 okrazenie ale ostatecznie skapitulowalem. Czulem, ze jednak nie dam rady, ale ostatecznie wynik, ktory osiagnalem bardzo mnie zadowolil i usatysfakcjonowal. 356km wyglada nieco lepiej niz 209 ;)
I na koniec troche prywaty. Ten moj maly rekordzik dedykuje rodzicom, ktorzy wiem, ze dostaja palpitacji serca, gdy slysza o moich pomyslach i wyczynach. Nie martwcie sie, ja sobie doskonale daje rade :)
Pozdrawiam wszystkich, ktorzy przebrneli przez ten opis i zapraszam do komentarzy
PS. A teraz troche statystyk:

Moving time w rzeczywistosci mialem o pol h krotszy i srednia predkosc 22.1km/h. Nie wiem czemu na wykresie wykazalo wiecej



Ascent - pod gorke
Descent - z gorki
Flat - po plaskim


Trasa:
Shipley - Otley - POOL - YORK(1) - Weatherby - POOL - YORK(2) - Weatherby - POOL - YORK(3) - Weatherby - POOL - YORK(4) - Weatherby - POOL - Otley - Shipley
Shipley - Baildon - Ikley
Sobota, 30 sierpnia 2008Kategoria 1) ... < 50
| Km: | 38.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:51 | km/h: | 20.81 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Baildon - Ikley - Otley - Guiseley - Shipley
Shipley - York - Shipley
Piątek, 29 sierpnia 2008Kategoria 3) 100 - 150
| Km: | 115.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:50 | km/h: | 23.79 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - York - Shipley
Shipley - Baildon - Ilkley
Poniedziałek, 25 sierpnia 2008Kategoria 1) ... < 50
| Km: | 48.20 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:28 | km/h: | 19.54 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Shipley - Baildon - Ilkley - Otley - Guiseley - Shipley - Bradford - Shipley







































































